– 99 –

Migawka z poprzedniego, zaduszkowego, weekendu. Jak na Zaduszki przystało, podjęłyśmy z A. kolejną próbę odnalezienia pozostałości cmentarza przy nieistniejącej już od dawna łemkowskiej wiosce. To było nasze 2 podejście. Czeka nas trzecie. Liczę na to, że za 3 razem wyprawa skończy się powodzeniem. Wyprawa to dobre słowo, bo jest to miejsce, do którego tylko tacy pokręceni ludzie, jak A. i ja się czasem zaplątają.

Uzyskanie szerokiego kadru jest prawie niemożliwe jeśli chce się aby coś było z pozostałości widocznym na zdjęciu.


Natomiast wczorajsze wyjście, choć nie mniej urokliwe, to jednak chłodniejsze w temperaturze i mocno wietrzyste, co nie jestem przekonana, czy było dobrym pomysłem w związku z niekończącym się przeziębieniem, które nie chce mnie opuścić, a które w końcu zaczęło odpuszczać… tylko chyba wczoraj jednak nie do końca dostosowałam zabezpieczenie termiczne mojego człowieka, do panujących warunków pogodowych.