– 80 –

Numerowe tytuły, które zdawały się być takie przyjazne, niewymagające i oczywiste, zaczynają mnie powoli denerwować. Owszem są przyjazne, gdyż nie trzeba się wysilać, bach kolejny numerek i już jest. Zero stresu. Niewymagające, bo nie trzeba myśleć, wymyślać, zastanawiać się. Oczywiste, bo przyjmując zasadę, że każdy kolejny tytuł jest numerem o 1 większym od bieżącego, mamy praktycznie nieskończony zbiór tytułów do dyspozycji, w myśl, że zawsze istnieje (w tym wymiarze) jakieś „n+1” (czyli jakiś kolejny wyraz tego ciągu).

Proszę Was. Jest środek (prawie) wakacji, a ja bredzę o matematyce. Dla równowagi wcinam drugie pudełeczko borówki amerykańskiej, która była w promocji, a do której mam słabość przeogromną. Mogłabym ją hurtowo. Nie odchodzę od niej tak długo, jak coś jest w  pojemniczku, a puste dno zawsze i nieodmiennie przyprawia mnie o dozę zdziwienia i niejakiej dezaprobaty w stosunku do zaistniałej sytuacji.

Tymczasem dziś zaczynam swój indywidualny rosyjski, i zaczynam się zastanawiać, czy ja przypadkiem nie przedobrzyłam, życząc sobie konwersacji, jakoże nic mnie tak nie deprymuje, jak moja nieudolność mówienia w „innostrannych jazykach”, którą zafundowali mi niegdyś nauczyciele szkolni, na której to przypadłości wyzbycie się sposobem mają być te lekcje. Mogę czytać, mogę pisać (pomijając miękkie znaki, które są abstrakcją, ale pracuję i nad tym), mogę słuchać i oglądać, tylko na litość mówienie to katastrofa. Właśnie mam zamiar się tej katastrofy pozbyć, ze swojego życia, zaczynając od dziś.

Na weekend mam, zależnie od pogody, zaplanowaną wycieczkę lub pieczenie pierwszej tegorocznej szarlotki. Co do urlopu, to na tę chwile nie bardzo widzę go na horyzoncie. Liczę jednak, że mimo wszystko uda mi się go dostrzec. W końcu wakacje są? Co nie? 😉

– 53 –

Miała baba za dużo czasu… więc się zapisała na darmowy kursik 40 godzin rosyjskiego. Ot tak, żeby bukwy sobie przypomnieć jeszcze bardziej.

Doprawdy, ja to w tej czaszce mam zdrowo pomieszane, ale za to ile czasu będę miała popołudniami w wakacje!