– 128 –

Czasem bywają w życiu dni nieprzysiadalne, napęczniałe. Dni kiedy oczy wędrują na mokrą stronę głowy. Czasem, w takie dni, wystarczyłoby słowo. Wystarczyłby drobny gest. Cień dotyku. Cokolwiek aby wrócić z „nigdziebądź”. Czasem samotność poprostu boli bardziej, nawet kiedy wybiera się ją świadomie.

Autor

demirja

Ja, czyli osoba wysiedlona po blisko piętnastu latach z wirtualnego domu... poszukująca nowego miejsca w cyfrowym świecie

8 myśli na temat “– 128 –”

  1. góralko ogarnij się…..ja stary satyr…proszę……jesteś zajebista masz największy dar……osobowość a to skarb…sama wiesz jak zegarek chodzi…….kochaj siebie chociaż troche….warto.bo co nie jest warto.to..nic nie warto……a jednak warto…….ściskam i buziak

    Polubienie

        1. oj, Huculką/ Hucułką (nie wiem, czy to poprawna odmiana), to chyba tylko w duszy
          z urodzenia krakowianka, z dziadka „scyzoryk”, a po matce… z zagłębia (a może ze Ślonska… bo tam gdzie się urodziła, to z jednej strony ulicy jeszcze Śląsk, a z drugiej, zagłębie… 😉 ) … ojciec tylko jakiś taki nijaki mi się udał …

          … a mnie najbardziej w duszy grają jednak góry, i ciągnie mnie coś do Czarnohory 🙂

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s