– 114 –

Wczoraj ktoś bardzo namiętnie i intensywnie przeglądał to miejsce. Trzydzieści odświeżeń w ciągu jednej godziny – doprawdy? Tak dokładnie zaglądać, oglądać i nie napisać chociażby pół zdania, czy się podoba, czy nie? Nawet jednego słówka, choćby zwykłego „cześć”? Eh, życie.

Z innej pary kaloszy, bo u nas to tylko w kaloszach chodzić da się. Pada i pada, i zimno ogólnie jest, chociaż dzisiaj akurat pół dnia ciepło było i nawet przestało padać… tak na pół dnia. Oczywiście na to pół dnia kiedy człowiek był w pracy. Kidy z niej wyszedł, okazało się, że… tadam, wszystko w normie i zupełnie po staremu, czyli pada deszcz.

W kolejnej parze kaloszy mam dziurę rekrutacyjną. Doprawdy to jak ludzie przygotowują swoje dokumenty do przedstawienie przyszłemu potencjalnemu pracodawcy jest zaskakujące w dobie internetu i miliona poradników. Cóż, chyba właściwie w tym milionie poradników problem jest największy. Grzechy główne:

  1. Wyróżnij się – o ludzie, wymyślne szablony do listów motywacyjnych oraz do CV. Kolorowe, piękne i cholernie nie praktyczne, dobrze kiedy zawierają jakiś numer telefonu lub adres e-mail, bo o adresie tradycyjnym pocztowym, to można zapomnieć, ale mistrzostwo świata osiągają te cudaki, które mają piękne tabele i ogólnie są niesamowite, tylko nie mają danych kontaktowych (jakichkolwiek!!!).
  2. Fotografia – doprawdy – nie jest obowiązkowym elementem CV (chyba, że ktoś sobie tego życzy wyraźnie), ale jeśli już ją dajesz, to niech będzie dobrana do miejsca, które być może będzie Twoim nowym miejscem pracy. Polary, rozczochrańce oraz zdjęcia wykadrowane ze zdjęć dokumentujących czas wolny lub selfiaczki i dziubeczki – nie do pracy u nas – to nie agencja towarzyska, czy choćby inna reklamowa. Twój dekolt mnie nie interesuje, właściwie interesuje mnie, czy umiesz posługiwać się arkuszem kalkulacyjnym.
  3. Długość CV – doprawdy im dłuższe tym gorsze!!! Jeżeli ktoś myśli, że pisząc wszystko (niemal trzy pokolenia wstecz), osiągnie cel inny niż moje zniechęcenie, jest w głębokim błędzie. Mając 100 podań, niech każde CV ma po 4 strony… słabo mi się robi od myślenia ile to zajęłoby czasu. Popatrzę na dwie rzeczy – czy wykształcenie jest zgodne z oczekiwaniami oraz ile miejsc pracy zaliczyłeś człowieku – kursy i szkolenia mam gdzieś (no, może poza tymi świadczącymi o umiejętności posługiwania się pakietem arkuszem kalkulacyjnym, bo czy edytor tekstu nie jest ci obcy już widzę – zazwyczaj jest obcy i to mocno – poćwicz, komputer dzisiaj to podstawa w pracy biurowej), bo i tak wszystkiego będę musiała Ciebie nauczyć.
  4. Nadmiar papierów – nie dorzucaj mi kserówek/ skanów o które nie proszę w ogłoszeniu – dostarcz mi to o co proszę i ani pół papierka więcej – czas, czas i moje oczy są dla mnie cenne i ważne. Przeglądanie i wybieranie tego co ważne z często pokaźnych i grubaśnych plików – katorga!!!
  5. Samo CV – jeśli piszę w ogłoszeniu jakich dokumentów oczekuję, że proszę chociażby o list motywacyjny to go też dołącz (właściwie mam gdzieś co w nim napiszesz – chodzi mi o to jak go sformatujesz, i czy treść będzie poprawna gramatycznie – czyli czy będziesz umiała/ umiał napisać pismo, z którego nie będzie się śmiała połowa województwa), jeśli oczekuję zgody na przetwarzanie danych, to mi ją daj, bo bez niej – sorry – najczęściej od razu niszczarka, bo… RODO!!!

To tyle na tę chwilę. Bynajmniej grzechów jest zdecydowanie więcej, ale na dziś starczy. Być może będę mieć pretekst do szybszej notatki kolejnej, jeśli niewymienione grzechy podniosą mi ciśnienie i zmotywują do napisania kilku kolejnych uwag. Tyle mojego, że sobie tutaj „uleję”, bo gdzież indziej miałabym jeszcze sobie upuścić pary z uszu, jak nie tutaj.

Autor

demirja

Ja, czyli osoba wysiedlona po blisko piętnastu latach z wirtualnego domu... poszukująca nowego miejsca w cyfrowym świecie

13 myśli na temat “– 114 –”

    1. 🙂 ja sobie nie wyobrażam bez niego życia… gdybym musiała to wszystko co liczę – liczyć na kalkulatorze … po 2 razy aby sprawdzić wynik… nie – to horror byłby i tortury… 🙂

      …a formuły można z czasem opanować i bardzo dobrze robią na przestrzenne myślenie (co skąd i jak oraz dlaczego). Nie lubię makr, bo zazwyczaj się mi rozsypują, i pewnie dziś nie umiałabym bez pomocy w postaci F1 sensownego zrobić, ale to akurat wynika z tego, że na co dzień nie są mi do niczego potrzebne.

      Polubienie

  1. dodałabym jeszcze daty dzienne w historii zatrudnienia. nienawidzę!
    doprawdy, jakie znaczenie ma, że pierwsza praca zaczęła się 17 września 2007, a zakończyłam 15 października 2011?

    oraz po co mi wykaz wszystkich wakacyjnych kelnerowań w czasie studiów?? (również wymagam głównie arkusza kalkulacyjnego, a kelnerki zazwyczają nie pracują w excelu)

    Polubienie

    1. Oj Who – tobie jednej nie muszę chyba pisać, jakie kwiatki można w tych dokumentach spotkać 🙂 🙂

      Wczoraj powaliła mnie kobieta, która z wykształceniem polonistycznym, pracująca jako cukiernik oraz sprzedawca w księgarni, usiłowała mnie przekonać, że marketing to to samo co praca w administracji z obsługą sekretariatu oraz z analizą prostych materiałów księgowych… co lepsze, cały czas chuchając mi w nos zacapem papierosowym. Mogła sobie odpuścić wypalenie jakiegoś okropnego śmierdziucha tuż przed składaniem dokumentów… myślałam, że padnę trupem… i też wiesz co… też miała kilkanaście świadectw pracy… LM i CV świadczące, że z edytorem tekstów też sobie średnio radzi… więc o arkuszu kalkulacyjnym można zapomnieć 😦

      Polubienie

  2. Szkoda, że nie wiem co to jest arkusz kalkulacyjny… Czy konieczna jest znajomość tego? Chętnie wysłałbym Ci swoje CV, bo chciałbym zmienić pracę i wziąć kredyt…

    Polubienie

  3. ja to nie bylam, bo na blogi juz w ogole nie chodze, Ciebie dostaje na mejla w calosci, nawet wchodzic na Ciebie nie musze, dopiero jak chce skomentowac, to wchodze 😉 CV pisalam raz w zyciu, pozniej brali mnie bez, deficytowy zawód posiadlam 😉
    w zamian za bloga, mam kanal na Jojtubach, serdecznie zapraszam, bo to chyba jedyny, który prowadzi kobieta po suesdziesiatke, takze no subskrypcja njic nie kosztuje c´nie?
    https://www.youtube.com/channel/UCR0TruJI1QXxDD1Ei2AxUrg

    buziam z nocnej zmiany 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Margo kochana – Youtube to dla mnie czarna magia na tę chwilę – ale obiecuję się poprawić … zaraz po sesji, gdyż obecnie to ja zwyczajnie chyba w jakimś matrixie jestem 😦

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s