– 93 –

Kilka dni urlopu za mną. Nie miałam czasu większego na odpoczynek, połowy zaplanowanych rzeczy nie udało mi się zrealizować. Okna w Wersalu nadal są brudne jak noc listopadowa… do której notabene nie zostało wiele czasu. Na to wszystko mam jeszcze malownicze przeziębienie wynikające z autobusowej klimatyzacji oraz wczorajszego przemarznięcia… Jeszcze w piątek w Warszawie było blisko 30 stopni Celsjusza, a na pewno sporo ponad 20, a w niedzielę w Bieczu… ledwie 10. Ja nie wiem komu, ale komuś coś się pomieszało, albo się komuś zepsuł termostat. O Warszawie będzie inną „razą”, pewnie następną, bo dziś, chciałam kilka obrazków około urlopowych przywołać.

Tydzień temu, leżałam sobie spokojnie na cieplej, zielonej trawce, wokoło pachniała nawłoć górska oraz nagrzany las szpilkowy, a do tego ciągle jeszcze pracowały pszczoły, choć już spora część z nich udała się na jesienno – zimowy spoczynek, to te dzikie jednak nadal jeszcze gromadziły sobie zapasy. Pogoda z przed tygodnia niczym nie zapowiadała Orkanu Fabien, zimna, deszczu i wiatru, oraz… kataru uniemożliwiającego tak oddychanie, jak i sensowne i precyzyjne myślenie. Za to owo popołudnie wyglądało o tak

Reklamy

Autor

demirja

Ja, czyli osoba wysiedlona po blisko piętnastu latach z wirtualnego domu... poszukująca nowego miejsca w cyfrowym świecie

15 myśli na temat “– 93 –”

  1. 5 ostatnich fotek mistrzostwem jest , ja dziś chciałam oszukać przeznaczenie ,wyprałam firanki A okna straszyły, zatem chwyciłam za szmatę i tadam mam 0kna umyte na święta hihuhu

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s