– 90 –

Na prawdę już wrzesień? Kiedy mi to lato uciekło? Kolejne, na które było wiele planów, a które czas zweryfikował. Czas i pogoda. Ten deszcz przez pół czerwca i prawie cały lipiec był co najmniej mocno deprymujący.

Zaraz przyjdą chłody i jesienne deszcze, i słoty, i znowu nie było kiedy poleżeć na trawie, popatrzeć w niebo, nabrać zupełnie odmiennej perspektywy, założyć różowych okularów na kilka chwil wytchnienia. Może w przyszłym roku jakoś łatwiej się to uda zrealizować, a może założenia będą inne.

Z perspektywy szkolnej, to bardzo się cieszę, że czas szkolnych wyprawek mam już za sobą. Żadnego biegania za podręcznikami, żadnego gimnastykowania się z tym, że już są zajęcia, a ciągle ni m tego, czy siamtego, albo jeszcze owego. Teraz z perspektywy czasu widzę dopiero, jak to wszystko było cholernie upierdliwe. Normalnie, jak wszystko w tym kraju, rozpizdrzone do granic możliwości. Nic nie może być proste i łatwe, za wszystkim trzeba się nabiegać, nalatać, odenerwować też się trzeba niewspółmiernie do złożoności zadania.

Kończy się lato, kończy się względny spokój, zbliża się jesienna bieganina i harmider w robocie. No i tak znowu do maja… czerwca… i na ten tegoroczny początek roku szkolnego, nieskromnie, życzę sobie w przyszłym roku, choć kilku dni wakacji w pięknym słońcu, albo w innych pięknych okolicznościach przyrody z daleka od myślenia o wszystkim na już, na wczoraj, na tydzień temu, po prostu z daleka od pracy.

Autor

demirja

Ja, czyli osoba wysiedlona po blisko piętnastu latach z wirtualnego domu... poszukująca nowego miejsca w cyfrowym świecie

9 myśli na temat “– 90 –”

  1. nie wiem , nigdy się nie napinałam na początku roku
    kupowałam zeszyty , książki zamawiałam w księgarni odzież kupowaliśmy w ostatnim tygodniu bo wiadomo przez wakacje szedł w górę , jakoś tak lajtowo podchodziłam , nie napinałam się jak znajome kto go będzie uczył , a czas mi popirdala bez względu czy to wakacje czy nie , budzę się pierwszego dnia miesiąca a za chwilę już piętnasty
    a po tych studiach to gdzie będziesz mogła pracować ? oprócz tego że możesz zostać bieszczadzką szamanką ? 😀

    Polubienie

    1. najszybciej to li i jedynie co najwyżej jakąś bieszczadzką szamanką o ile wyszukam i skończę jeszcze jakiś dodatkowy kurs na szamankę 😛 raczej są to studia hobbystyczne niż dające cokolwiek poza możliwością pobawienia się w laboratorium różnymi zabawkami.

      Co do szkoły, to przez wzgląd na lajtowe podejście Młodego do nauki, ktoś się musiał przejmować 😉 acz przejmowanie nie polegało na roztrząsaniu, tylko na walce z wiatrakami – czyli z lenistwem i awersją do nauki jaka Młodego wówczas cechowała, a po której dziś nie zostało śladu 9właśnie zmienia na szybko pracę, na mniej płatną, ale na taką dzięki której będzie mógł wrócić do szkoły policealnej i podejść w końcu do matury… co Ty masz dawno za sobą, a kawalerka wszak w jednym wieku… ). Niestety możliwości zamówienia kompletu podręczników nasze księgarnie nie prowadziły… bo często podręczniki choć zamówione nie docierały na czas na nasze zadupie.

      Polubienie

  2. 🙂 myślałam, że tylko u mnie w lecie jest tak szybko i tak dużo wszystkiego, aż za dużo i za szybko. Teraz zacznie wszystko spowalniać się i znów byle do wiosny

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s