– 61 –

Wpadłam dzisiaj wczesnym porankiem na krótką wizytę do Arosu. Czasu nie miałam zbyt wiele, potrzeby były mocno określone, ale… jak to z zakupami bywa, okazało się, że zamiast 50 PLNów zostawiłam dwa i trochę raza tyle, i nie byłoby w tym doprawdy nic zdrożnego, gdyby nie to, że wczorajszego wieczoru bardzo podobną kwotę zostawiłam w innym miejscu na inne papierowe cuda, choć tamto akurat się nie liczy, gdyż wczorajsze zakupu pójdą w świat. Zważywszy, że to nawet nie połowa miesiąca jeszcze, zdecydowanie od teraz przesiadam się z powrotem na pliki pdf… zdecydowanie wychodzi mnie to taniej, ale zdaje się, że klucz do oznaczania rośli może być niezastąpionym narzędziem do ogarnięcia tematu pod nazwą „Botanika”. Owszem, mogłam poszukać go w pdf-ie, albo zeskanować, albo skserować… mogłam, ale ktoś kto go wydal też z czegoś musi żyć, a zejście do jego śmiesznego formatu, poniżej B5, to jest okropna upierdliwość w kserowaniu, że nie wspomnę o niemożliwości współpracy bezpośredniej ze skanerem szczelinowym. No i tak to, jeszcze Biochemia do ogarnięcia, ale doprawdy nie bardzo wiem jak do tego jeża się zabrać, ale jak już złapię koniec niteczki to nie popuszczę…

Autor

demirja

Ja, czyli osoba wysiedlona po blisko piętnastu latach z wirtualnego domu... poszukująca nowego miejsca w cyfrowym świecie

13 myśli na temat “– 61 –”

  1. no więc napiszę , te balony ja myślałam że one na jesień a one wiosną , można se nimi polatać ? bo jak tak to ja chcę , u nas w rejonie nie ma balonów , czasem paralotnia się pokaże , no więc jak można to ja w przyszłym roku wbijam do Ciebie i polecimy …polecimy …

    Polubienie

    1. Jeśli przyszłoroczne się odbędą, to pewnie dało by się załatwić przelot. 🙂 Nie mogę jednak obiecać, że byłby on w 100% darmowy. Ale wbijać się możesz jak najbardziej. Zgarniesz „po drodze” Tuv i damy rade.

      Polubienie

  2. Demi gdzie się podziewają moje komcie …piszę a one letą w kosmos fak tak nie może być
    ciekawe czy ten się zapisze
    o zaraz sprawdzę 😀

    Polubienie

  3. W co Ty się wdajesz z tą botaniką? Demi, teraz trzymaj kasę, żadne pierdółki już nie wchodzą w grę, bo pod koniec miesiąca zęby w ścianę. Choć przekonuje mnie, że ten co napisał też z czegoś musi żyć. Uczciwe podejście.

    Polubienie

    1. Spoko, zęby w ścianę już przerabiałam… i to dosłownie… co skończyło się niemal utratą lewej jedynki, ale została ze mną i bardzo sobie ją cenię. Mamy umowę, ja i moja lewa jedynka – żadnych „zębów w ścianę” nigdy więcej… co najwyżej w coś pysznego, apetycznego i zdrowego dla zębów. 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s