– 51 –

Jutro zapowiada się długi dzień, zwłaszcza zważywszy na to, że rozpocznie się w okolicach 3 z minutami. Zdecydowanie więc w środku nocy. W związku z tym długim dniem okazało się, że są mi potrzebne gacie. Zwykłe, bez cudów, wianków i wodotrysków. Zwykłe, bawełniane, wygodne i najlepiej ciemne. Niby nic wyszukanego, a pojawił się problem. Problemem okazało się mieszkanie na dwa domy, gdyż wszystkie grzeczne gacie zostały w Wersalu, a na Włościach, albo wyjściówki, albo koszmar taktyczny do comiesięcznych zadań specjalnych.

Poszłam na zakupy i okazało się, że zakupy to nie taka prosta sprawa. Albo koronki takie, owakie i jeszcze inne, albo… moje gacie taktyczne są przy tym cudne. W ten sposób zdaje się, dowiedziałam się, że obecnie nosze najbardziej popularny rozmiar na prowincji. Nie sądzę wszak, żeby nie zamawiano do sklepu majtek bawełnianych akurat tylko w moim rozmiarze, podczas gdy wszystkie pozostałe są dostępne.

Przez chwilę zastanawiałam się nad tymi o rozmiar większymi. Luźne, wygodne, spod dżinsów nie spadną, nogawką nie wylecą, ale… jeśli konieczność rozebrania się będzie i okaże się, że zlecą? … albo, że razem z dżinsami się zsuną? Ogólnie, jakoś to pewnie bym przeżyła. W końcu byłby to ani nie pierwszy, ani nie ostatni lekarz który mnie bez majtek oglądałby. Jednak skoro to akurat nie TAKI lekarz, albo gdyby padło na jakąś pielęgniarkę? Za duże zostały odłożone na miejsce. Wizja była zbyt drastyczna, jak na porę poobiednią. Rozmiar mniejsze też odpadły, a nawet jeszcze wcześniej niż te rozmiar większe. Noszenie za ciasnych gaci jest dla mnie abstrakcją jakąś i nie bardzo wiem czemu miałoby służyć, bo wygodzie i praktycyzmowi na pewno nie, a co do walorów estetycznych fig próbujących przeciąć kobietę w poprzek, też akurat poza moimi upodobaniami jest temat.

Kilka sklepów dalej udało się jednak dobić targu. Nie do końca o to chodziło, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Zdecydowanie za to muszę przejrzeć stan moich szuflad bieliźniarek i proporcje praktycznych do nie praktycznych ubrań wyrównać… albo wybrać się na jakieś słuszne zakupy. Może jutro. W końcu i tak będę w galerii czekała na publiczny środek komunikacji… więc przecież nie muszę jechać pierwszym dostępnym, tylko następnym… lub kolejnym… zwłaszcza, że ze względu na aurę pogodową może okazać się, że Adasia jednak nie bardzo będę miała okoliczność odwiedzić. Wizyta bez odwiedzin u Adasia, się nie liczy, ale zakupy liczą się zawsze. Przydały by mi się jakieś spodnie, jednak nie zdziwię się, jeśli zamiast spodni, przytargam kolejną sukienkę… gdyż odkrywam pewną zasadę Pań w średnim wieku:

  1. Obcasy wysokie ukrywają pierwsze zbędne kilogramy.
  2. Drugie zbędne kilogramy chowają sukienki.
  3. Jeszcze coś uda się zamaskować sukienką i w butach na obcasie.
  4. Czas przestać się oszukiwać, że cokolwiek da się w jakikolwiek sposób ukryć.
  5. Można za to wyeksponować cycki, bo prawdopodobnie jest to o wiele łatwiejsze niż próba okrycia ich jakąkolwiek bluzką, która nie przypomina jednocześnie namiotu…

Zdaje się, że dobiłam powoli do punktu 3… i trochę mi z tym ciężko, zwłaszcza, że nawet biorąc pod uwagę chińskie biustonosze (które jak i chińskie obuwie, rozmiary mają w głębokim poważaniu najczęściej, a jedyne czym się chełpią, to duża lub gigantyczna wkładka „pusz-apu”), nie chcą przekroczyć magicznej literki, poza którą rozciąga się punkt 5 … który zdaje się dla mnie dostępny jest tylko w obszarze biodra i uda… przy czym nie jest to nic nowego… czyli nic się nie zmienia, tylko czas biegnie nieubłaganie do przodu…

Autor

demirja

Ja, czyli osoba wysiedlona po blisko piętnastu latach z wirtualnego domu... poszukująca nowego miejsca w cyfrowym świecie

8 myśli na temat “– 51 –”

      1. Ach, jakze byloby pieknie, gdyby towar dostepny byl w mojej szerokosci geograficznej. Nic to, dzis widzialam przelotnie stoisko z koszulkami bez nadrukow, spieszylam sie, ale jutro bede w okolicy i bede miala nieco wiecej czasu. Tak, ze nie jst zle:)

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s